04.08.2026
Papryki obfitujące w owoce już na początku lata bez szklarni
Podczas wizyty w ogródku w bratysławskiej dzielnicy Podunajské Biskupice na początku lata naszą uwagę przyciągnęły papryki uginające się pod ciężarem owoców. Rudolf Luža uprawia je przy tym bez szklarni. Zdradził nam, jak sam hoduje sadzonki, jak przygotowuje glebę już w lutym i czym nawozi paprykę, aby plonowała tak obficie, że trzeba podwiązywać gałęzie.
Wszystkie sadzonki hoduje samodzielnie
Podczas gdy w przypadku melonów sięga po sadzonki szczepione, paprykę, pomidory i inne warzywa Rudolf uprawia z własnych sadzonek. Wybiera wysokiej jakości hybrydy hodowlane, ponieważ, jak sam mówi, opłacają się. „Nasiona są droższe, ale jak widać na przykładzie papryki, opłaca się to” – dodaje, odnosząc się do odmiany Cynthia F1, słodkiej białej papryki, którą wraz z żoną Mišką uprawiają w ogrodzie.
Nie należy przy tym obawiać się słowa „hybryda”. Nie chodzi tu o żadne rośliny modyfikowane genetycznie, jak się czasem błędnie uważa, ale o klasycznie wyhodowane odmiany o lepszych właściwościach. To właśnie one, przy odpowiedniej pielęgnacji, mogą zapewnić ponadprzeciętne plony.

Przygotowanie gleby rozpoczyna się już w lutym
Sekret obfitych plonów zaczyna się na długo przed sadzeniem. Papryki mają duże zapotrzebowanie na składniki odżywcze, dlatego Rudolf przygotowuje dla nich miejsce już w lutym. Wmiesza do gleby kompost i odchody kurczaków, wymiesza je, a całą grządkę regularnie podlewa jeszcze przed sadzeniem, aby składniki odżywcze się uwolniły, a rośliny miały ich zapas od samego początku.
To właśnie takie przygotowanie nadaje glebie odpowiednią strukturę. Kompost z kurzym nawozem sprawia, że staje się ona tak luźna, iż może wchłonąć duże ilości wody, nie tracąc przy tym zdolności do jej wchłaniania i nie powodując jej gromadzenia się na powierzchni. „Mogę tam wylać nawet dziesięć litrów, a woda zniknie. Gleba nadal jest wystarczająco wilgotna” – opisuje.
Czarna folia, która ogrzewa i zatrzymuje wilgoć
Kolejnym ulepszeniem jest czarna folia rozciągnięta na grządce. W pierwszych miesiącach po sadzeniu doskonale służy paprykom, ogrzewając glebę, dzięki czemu rośliny szybko rosną nawet w chłodniejsze dni. „W pierwszych miesiącach to świetne rozwiązanie, bo tak dobrze ogrzewa, że papryki rosną bardzo szybko, nawet gdy jest chłodno” – cieszy się hodowca i dodaje: „Dzięki przygotowanej glebie i folii gleba dobrze zatrzymuje wilgoć i nie trzeba podlewać tak często ani tak obficie”.
Jak często podlewać paprykę
Rudolf dostosowuje podlewanie do pogody i fazy wzrostu. Podczas największych upałów, kiedy owoce są już zawiązane, podlewał codziennie. Kiedy trochę pada lub robi się chłodniej, pomija podlewanie. „Gdy temperatura wynosi od dwudziestu do dwudziestu pięciu stopni, podlewam co drugi dzień, około dwóch litrów” – opisuje swój system. Dzięki przygotowanej glebie i folii rośliny dobrze zatrzymują wilgoć i nie trzeba ich podlewać sporadycznie w dużych ilościach.
Wystarczyło jedno opryskiwanie, by pozbyć się mszyc
Nawet doświadczony hodowca nie uniknie problemów. Na początku zeszłorocznego sezonu toczył zaciętą walkę z mszycami na papryce i długo nie mógł się ich pozbyć. Ręczne usuwanie ani stosowanie różnych środków nie przynosiły efektów, a rośliny zostały całkowicie zniszczone. Rozwiązaniem okazało się w końcu jedno opryskiwanie. „Użyłem Sanium System i dopiero to zadziałało. W tym roku nie ma już żadnych problemów. Gdy tylko pojawiły się mszyce, wystarczyło jedno opryskiwanie i proszę spojrzeć – nie ma tu ani jednej mszycy” – mówi.
Z jego doświadczenia wynika ponadto, że preparat działa również częściowo odstraszająco, dzięki czemu rośliny są chronione również profilaktycznie. Różnica była według niego natychmiastowa – po jednym zabiegu stan roślin znacznie się poprawił. Mszyce potrafią przy tym wyrządzić ogromne szkody – osłabiają roślinę, wysysają z niej soki, a owoce stają się mniejsze. Gdy rośliny są zdrowe, kwitną i zawiązują owoce bez przerwy.
Sadzenie papryki w parach, a także pojedynczo
Podczas sadzenia Rudolf stosował naprzemiennie: raz sadził jedną roślinę, raz dwie obok siebie. Zakładał, że roślina posadzona pojedynczo będzie większa niż te posadzone w parach. A było odwrotnie. „Ta pojedyncza jest mniejsza, a dwie są większe. Ale ta mniejsza ma więcej owoców niż rośliny z par” – opisuje. Papryki są w końcu tak obficie obciążone, że każdą z nich musiał przywiązać do podpory. W przeciwnym razie pędy po prostu nie wytrzymałyby ciężaru owoców i złamałyby się.

Usuwanie kwiatów
Wielu ogrodników ma z tym dylemat, ale nie należy żałować pierwszych kwiatów na papryce i należy je usunąć. Aby wspierać rozkrzewianie się rośliny i jej krzaczastość, Rudolf i Miška zalecają usunięcie pierwszego kwiatu środkowego: „Jeśli roślina nie jest wystarczająco silna, należy usunąć również kolejne kwiaty, dopóki nie stanie się na tyle mocna, by mogła owocować. W przeciwnym razie wyczerpie się przy pierwszym owocu, a plon będzie słaby” – ostrzega Miška.
Nawożenie w trakcie sezonu
Również w trakcie wzrostu papryki Rudolf regularnie je nawozi. Podstawą jest ponownie ptasie odchody, które rozcieńcza w wodzie do podlewania mniej więcej co dwa tygodnie. W okresie zawiązywania owoców dodaje do niego potas w postaci siarczanu potasu, który poprawia jakość i smak owoców, a dodatkowo stosuje również NKP. „Rozpuszczam łyżeczkę siarczanu potasu w wodzie i podlewam nią jedną parę papryczek” – wyjaśnia hodowca. Oprócz nawożenia organicznego sięga również po sprawdzony nawóz granulowany Cererit w złotym opakowaniu, który dostarcza roślinom zrównoważoną proporcję składników odżywczych oraz pierwiastków śladowych. Wielu hodowców nie stosuje już odchodów kurzych w okresie wegetacji, ale Rudolfowi ta metoda się sprawdziła.
Wdzięczny ogród
Papryki są kolejnym dowodem na to, że obfite zbiory nie są dziełem przypadku, lecz przemyślanej i cierpliwej pracy. Od własnych sadzonek, przez lutowe przygotowanie gleby, aż po regularne nawożenie – każdy krok ma swój sens. A ogród w Podunajskich Biskupicach odwdzięcza się Rudolfowi i Mišce dokładnie tak, jak tylko potrafi. Obfitym plonem owoców.
Przegapiliście nasz poprzedni artykuł o tym, jak Rudolf uprawia melony szczepione? A może o tym, jak w tym samym ogrodzie wyhodował ogromne czarne jeżyny bez użycia dużej ilości kupnych nawozów? Przeczytajcie nasze artykuły z prawdziwych ogrodów.










